Właściwie to nie wiem czy wam już pisałam że zwolniłam się z pracy? Od razu o Niebo moje samopoczucie uległo poprawie. Nie jestem w stanie opisać tutaj w kilku słowach tego uczucia'tego dosłownego szaleństwa w duszy gdy stwierdziłam twardo że się zwalniam i gdy powędrowałam na dywanik szefowski z pięknie odręcznie wypisanym wypowiedzeniem. Jedno wiem na pewno: mina Szefa gdy mu wręczałam wypowiedzenie...

BEZCENNA!!!


Komentarze:
19.09.2011, 19:44 :: 85.193.236.190

o

A nie wspominałaś o tym wcześniej. Ale gratuluję :) Samopoczucie jest najważniejsze. Też niedawno składałem wypowiedzenie (co prawda przekonali mnie, żebym został, ale jednak po tamtym dniu, szef i szefowa są w stosunku do mnie wyjątkowo mili, sympatyczni i podchodzą do mnie z szacunkiem, dzięki czemu na razie nie widzę potrzeby żeby się zwalniać).
ownlog.com :: Wróć