...
blog



26.09.2011 :: 16:48 Link Komentuj (7)



W ostatnich dniach udało mi się obejść, albo i rozwiązać dosyć poważny problem w pracy. Może nawet zapobiegłam w pewien sposób moje odejście w wielkiej niesławie. Napiszę wam kiedyś gdy będę mieć więcej natchnienia. 
Cóż, w ostatnich dniach czuje się tak jakbym prowadziła ogromną grupę wsparcia. Najgorsze w tym wszytskim jest to że Wy moje Panie jestescie fantastycznymi młodymi Kobietkami przed którym szmat życia! Głowy do góry i z dumą trzeba zdobywać świat.

Suna...
Nie mam okazji by czytać Twoje archiwum, jednak w chwili obecnej to co jest dostepne wydaje mi pewien mały obraz na Twój temat, mogę się oczywiście mylić, to po prostu moje zdanie. Czasami jak czytam jakieś zdanie czuje jakbym przeszła jakieś deja vu, być może kilka lat temu sama bym je tak napisała. Unikałam ludzi, tych których nie znałam, zazwyczaj prowadziłam powieszchowne znajomości, bo bałam się że gdy ktoś pozna mnie lepiej wystraszy się i ucieknie. O ironio losu byłam dosyć lubianą osobą, radosną z poczuciem humoru... Z Panem M...nie chciałam Go, a może po prostu się bałam, że można jeszcze mnie zranić lub że ktoś może poznać mnie ze strony wrazliwej... a może bałam się że gdy zdobędzie moje zaufanie skerzywdzi mnie lub co gorsze prędzej czy później ja zrobię krzywdę jemu. Cóż, jakoś to wyszło...
Wracając do Twoich sukcesów... nie wszytskie sukcesy da się pokazać, wyjaścić opisać, może nie zawsze sukcesem jest praca, mieszkanie czy jakieś inne osiągnięcia materialne?
Czy posiadanie przyjaciela nie będzie sukcesem? czy poznanie ludzi z którymi można zawsze gdzieś wyjść, świetnie się bawic i świetnie porozumiewać też nie będzie sukcesem? Czy fakt że się jest w tym miejscu w którym się dzisiaj stoi nie będzie pewnego rodzaju sukcesem? A nasza sfera duchowa? Fakt że posiadamy takie a nie inne wartości życiowe, takie myśli, wrażliwość na drugiego człowieka nie czyni nas kimś wyjątkowym i nie jest pewnego radzaju sukcesem? A życie? Czy życie samo w sobie nie jest ogromnym sukcesem?

Miałam zajebistą wenę twórczą dla kazdej dziewczynki i strona mi wygasła... pozostało tylko tyle...
Tak więc Paroksetynka, Fati i Kornelie musi poczekać, może wieczorem wróci....



O mnie

Archiwum

%rok
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień