...
blog



26.03.2009 :: 11:46 Link Komentuj (1)
...wracam...

nudzi mi się.
bardzo długo mnie nie było,
ale jakoś tak czasu nie było.
a teraz jestem, bo czasu mam aż za duzo.
U Niego mieszkam.
wszystko się pokomplikowało.
szkoda chyba słów na to co się wydarzyło ostatnio.

jestem wykształconym bezrobotnym,
bo nie mogę nic znaleźć.

Cierpię.
bo nie mogę siebie odnaleźć.

27.03.2009 :: 17:50 Link Komentuj (1)
dni mijają szybko,
moze nawet bezboleśnie i bezpłciowo.
skupiam się na sprzataniu, gotowaniu i w sumie na nie wielu sprawach.
Poszukuje nadal bezustannie pracy, ale ciężko.
Mieszkanie z nim jest przyjemne,
pomaga mi jak wróci z pracy, coś sprzatnie, albo naczynia umyje, albo ziemniaki obierze...
tak będzie zawsze??
Czy tylko gdy mieszkamy z Jego rodzicami?

Tylko mnie kochaj...
30.03.2009 :: 11:02 Link Komentuj (1) Po nocach mi się wciąż śni jak na mnie krzyczy
i podnosi rękę by zamknąć moje argumenty siłą.
Każdej nocy wciąż widzę jak przede mną obrazy z przeszłości przemijają i widzę siebie w takim okropnym stanie, na jakiejś granicy wytrzymałości...
Nie mam czasami już siły,
odsypiam ranem nieprzespane noce.
Wciąż szukam pracy i nadal żadnego dobrego słowa na horyzoncie nie mam...
a tu studia lecą,
jakiś kurs muszę zrobić,
a ja po prostu groszem nie śmierdzę...

a jeszcze na dodatek siedzę Jemu na głowie...

znowu stoje przed dylematem,
zostawić studia i wyjechać??

dopisane

dzisiaj przeczytałam fajny tekst gdzieś na czyimś blogu.
Zastanawiam się jak bardzo moja obecność może grać na nerwach domownikom mojego M...
Bo wraz z moja przeprowadzką weszło baaaardzo dużo zmian do tego domu.
Ciekawe ile razy rodzice się zastanawiali się kiedy się wreszcie wyprowadzę :P
ile razy Michał klnął na świeże wyprane i pachnące koszulki, wyprasowane spodnie i cudownie miękką pościel...
czy to jest wersja tej nielubianych zmian, czy po prostu kwestia przyzwyczajenia że kiedyś byłem, sam/sama w swoim domu i to wszystko wyglądało inaczej...
31.03.2009 :: 10:31 Link Komentuj (2)
dostałam prace.
jutro zaczynam.
nie powiem,cieszę chociaż oczekiwałam czegoś innego,
ale póki co łapię ta prace,
na jakieś dłuższe chwilę będzie.
wiele też od tej pracy zależy,
dużo się teraz może zmienić...
żeby tylko na lepsze.


odliczanie mojej autodestrukcji nagle się zatrzymało.

Po nocach nadal nie sypiam dobrze, mam jakieś dziwne koszmary,
im w sumie wciąż mi się śni to samo...
cały ten sam koszmar minionych lat.



O mnie

Archiwum

%rok
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień