...
blog



08.09.2009 :: 12:07 Link Komentuj (0)

Dwa tygodnie na złapanie oddechu i chwilę odpoczynku.
rozglądam się za jakąś praca dorywczą,
w końcu przydałoby sie jeszcze kilka złotych więcej na koncie,
bo póki co nadal kiepsko się przedstwia sytuacja.
jeszcze mandat zarobiłam.
Poza tym odpoczywam i regeneruje siły.
Starszyzna wywedrowała z domu i mam trochę spokoju i ciszy dla siebie, bo jednak po dwóch miesiącach pobytu obojga mało niezwariowałam.
Jednak w chwili obecnej jestem pozytywnie nastawiona.
Na wszystko.

10.09.2009 :: 16:39 Link Komentuj (1)
Czesto zastanawiam się nad swoja przyszłością,
co chcę robić, czym się zajmować naprawdę i jaką być osobą.
nad czym jeszcze powinnam popracować i jak czuć się spełnioną.
Cóż, faktem jest że ze mnie to chyba taka inna matka polka.
zwyczaje kuchenne dopiero poznaję, co najlepsze, nawet nie jestem taka najgorsza w tym całym gotowaniu, wręcz przeciwnie, sprawia mi to wielką satysfakcję, a fakt że wszyscy zajadają sie potem moimi specjałami jeszcze bardziej łechta moją osobowość :P
I to uczucie, że jednak umiem gotować,

Choć nauczyciela nie było.
Zastanawiam się czy nie popełnię kiedyś wszystkich błędów moich rodziców.
Czy będę wierną, kochającą zoną,
Czy będę wstanie wspierać swoje małżeństwo,
Czy będę dla kogoś otuchą, ostoją i całym światem?
czy będę potrafiła dobrze wychować swoje dzieci
i dawać im jak najlepszy przykład życia.
Czy będę potrafiła uchronić je przed tym co najgorsze?
Mnie nikt nie chronił,
a mimo to nie skończyłam na ulicy,
nie bawiłam się narkotykami i alkoholem na zmianę...
Tylko wspomnienie tej depresji czasami mnie boli.
wtedy też nikogo nie było.
Sama wpadłam i sama wypadłam.

I choć dzisiaj moim największym marzeniem jest by zostać kiedyś matką,
Uciekam przed tym.
Bo pomimo wielu obowiązków jakich jestem świadoma,
jestem również świadoma że mogę nie dać rady...
11.09.2009 :: 13:39 Link Komentuj (3)
Ostatnio duzo myślę.
Może zbyt duzo?
Zastanawiam sie czy to My się tak zmieniamy z czasem,
czy to czas nas tak zmienia.
Przeszłośc choć schowana gdześ głęboko we mnie, objawia się w snach.
W tych kiedyś wspomnianych niespokojnych snach, koszmarach.
Czasami budzę się w nocy i zdaje sobie sprawę z tego ze tak naprawdę w tym ogromnym domu, w czterech pokojach jestem sama.
Że tak zawsze było.
Przeraza mnie czasami ta cisza i ciemność.
Każdy szelest wydaje się podejrzany.
A po ścianach wędrują podejrzane cienie.
nie chciałam się bać, a nadal czasami się boję.
Nie chciałam już czuć, a nadal czuję.
Kiedyś prosiłam o serce z kamienia, by już nikt nigdy nie mógł mnie zranić.
Serca z kamienia nie otrzymałam, ale coraz trudniej mnie zranić.
Chociaż jeszcze znajdują się tacy...
cóż, przez lata poszukiwałam stabilizacji i być może powoli ją odnajduję.
Szkoda tlko że nie wszyscy potrafią to zrozumieć.
Pisałam kiedyś że nie szukałam ujścia swoich problemów w alkoholu,
to nie prawda,
pijałam na umór i to czasami nie źle,
dzsiaj takie zabawy już mnie nie bawią,
a wręcz czasami wydaje mi się żałosne, ze ktoś się opił i wyciąga swoje brudy na wierzch, wyrzuca komuś brak zainteresowania, brak czułości.
Moja najlepsza koleżanka, albo za taką ja miałam, wczorajszego wieczoru powiedziała chyba za duzo.
Że niby co ja sobą reprezentuje?
Kurę domową.
Że niby jaka jestem?
Wcale nie taka najlepsza.
I co ja niby wiem?
Wielkie G.

Nigdy nie uważałam się za tą najlepszą, wręcz przeciwnie wciąż mam przeswiadczenie że daleko mi do osiagnięcia swojego prawdziweo ja.
Daleko mi do wolności.
Szkoda ze ktoś zaslepiony głupią milością potrafi dla zabawy upokażać najbliższych i nieliczyć się z ich uczucami osobistym.
Do tego co mam musiałam długo iść,
musiałam wiele przejść
i wiele razy walczyć o siebie.
Myślałam że pzeszłysmy wiele razem i jeszcze więcej razem przjdziemy.
dzisiaj myslę że tak naprawde nie przeżyłysmy razem nic.
Bo tak się nie postepuję z osobą która zna się tyle lat.
Tak się nie postepuje z przyjacielem.
19.09.2009 :: 02:56 Link Komentuj (1)
Mój maleńki R
Bo tak Cię zwykłam tutaj nazywać.
Archiwum otwarto, specjalnie dla Ciebie

22.09.2009 :: 10:02 Link Komentuj (0) I po dwóch tygodniach wolnego znów w pracy.
Cóż, myslałam że będzie gorzej, może nie tyle pod względem tych wszystkich obowiązków, co może bardziej pod względem "zleniwienia" spowodowanym tak długim okresem nic nie robienia :D
Ale jest dobrze, nawet szybko udało mi se "wpaść w ten rytm"

Szczerze powiedziawszy nie bardzo mi się chciało wracać do pracy i cały drugi tydzień na urlopie uważam za zmarnowany i "owkurwiały", bo inaczej sie tego nie da nazwać.
A wszystko zaczęło się od poniedziałku.
Od tej dziadowskiej informacji, że jakiś tam komornik moich rodziców, dobrał się do moich cięzko zarobionych pieniędzy i zapierdzieli mi 50% wpłaty, czyli jakieś 500zł, bez kilku złotówek.
Oczywiście poinformowałam moich zagranicznych starszych że taka sprawa istnieje, oni się bedą ze mną sprzeczać że nie prawda, by w efekcie wszystkiego...
zniknąć i bezstresowo nawet telefonu nie odebrać.

A ja?
Tonę w długach, jeszcze zeby to moje były...

dopisane
Stłamsiło mnie i tyle.
chyba dopada mnie ogromna melancholia.
Albo raczej coroczna przedurodzinowa kontemplacja na temat moich ogólnych dokonań zyciowych i pozycji na świecie.
Bilans jak zawsze ujemny.
Nie wiele się zmieniło, żeby nie powiedzieć że nic.
23.09.2009 :: 00:42 Link Komentuj (2)
Duszę się.


O mnie

Archiwum

%rok
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
%rok
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień